Zapuszczony kran
Tak, tak... przyznaję - zapuściłam kran. Do tej pory, gdy tak straszna i dramatyczna sytuacja następowała okładałam ów kran wacikami nasiąkniętymi octem i czekałam aż zmiękczą brud. Jedyny (i największy) minus tego sposobu był taki, że w łazience przez 2 dni śmierdziało octem.
Zatem sposób wynalazłam podobny, lecz lepszy i zamiast octu użyłam dziś cytryny. A oto i efekty (może i kran nie jest idealny, ale i tak wygląda lepiej niż wyglądał):
0 komentarze:
Prześlij komentarz